Ilu was tu było

środa, 10 kwietnia 2013

Akcja Dekoloryzacja :)) czyli Back to Blond !!!

Tak jak obiecałam i pisałam nastąpiła ta wielka chwila i 9 kwietnia wybrałam się do fryzjerki na dekoloryzację. Trwała ona 5 godzin :)) Jednak Pani fryzjerka była tak miłą osobą, że ten długi czas minął jakby to była tylko godzina :)
Pierwsze zdjęcie już znane to moje włosy z końca marca, miały już spory odrost [30mm]

Tutaj po trwającej ok. 30-40 min dekoloryzacji rozjaśniaczem jak dobrze pamiętam 4%, łuski włosa otwarte na maxa , wygląda jak siano i przebarwienia ;) Ale wbrew temu jak to na zdjęciu wygląda, włosy były bardzo miękkie i jedwabiste, dekoloryzator był z dodatkiem jedwabiu i po umyciu także miałam nałożony jedwab. 

Nastąpił czas na farbowanie, niestety nie zwróciłam uwagi jakiej firmy były farby ale kolor wyszedł fajny i naturalny :) Przy okazji Pani fryzjerka podcięła mi ok 2 cm włosów bo ostatnie cięcie miałam rok temu :o 


Włosy prezentują się trochę jak brązowe ale są blondem z refleksami rudości :) Po miesiącu nakładam kolejną farbę, która zakryje rude refleksy. 
Tutaj w innym świetle :) 

PODSUMOWANIE:
Jestem bardzo zadowolona z efektów, bałam się jak cholera tej dekoloryzacji, że włosy będą zniszczone, matowe, ale nic takiego nie było, wyglądają zdrowo i myślę, że mają się dobrze :) Mimo wszystko na pewno  częściej i więcej będę o nie dbała, więcej zabiegów itp. 
Nie było się czego bać :)
Pozdrawiam !


sobota, 30 marca 2013

Włosowa aktualizacja Marzec

Kolejna aktualizacja :)))


Jestem szczególnie zadowolona bo włosy urosły mi od farbowania 32 mm :) Co daje 16 mm na miesiąc :)
Podejrzewam, że to zasługa Vitapilu, którego jadłam 14 dni i zaprzestałam. Kupię w kwietniu i będę brać cały miesiąc :) Oprócz tego przy każdym myciu na głowę nakładałam tonik Babuszki Agafii, raz na dwa tyg peeling cukrowy i olejowanie :) Na zdjęciu włosy po olejowaniu ale bez laminowania :)

Stosowany Sanosan, BDFM, Sok aloesowy

A tak wyglądają moje włosiska kiedy na mokre robię dobieranego warkocza :)
Mogłyby być takie zawsze :P

Nieuchronnie zbliża się czas dekoloryzacji ... 
mam nadzieję, że włosy to przetrzymają :))

PZDR

niedziela, 3 marca 2013

Luty 2013

Czas na włosową aktualizację :)
Tym razem mogę jakoś ocenić bo dokładnie miesiąc temu farbowałam swoje włosy. Jak widać kolor baardzo się zmienił , co każde mycie woda była pomarańczowa. Na chwilę obecną przód jest jeszcze trochę  czerwony a reszta rudo-brązowa. Na zdjęciu włosy po umyciu szamponem sanosan plus sok aloesowy, odżywka himalaya i laminowanie. Od dwóch dni łykam Vitapil, zobaczymy jakie będą efekty gdyż po kuracji Jantarem nie widzę efektów - odrost ma 1 cm - czyli standard. Ale się nie poddaję :))


Czekam na przesyłki a mianowicie Maskę Dolce Latte, i olejek Babuszki Agafii :)
Ostatnio też skończyłam odżywkę Himalaya i jestem z niej zadowolona, efekty jak z maską dolce latte czyli włosy lejące i zero splątania. Ale żeby nie być monotonną będę stosować dolce latte i himalaye naprzemiennie tak samo jak robię z olejami : vatika - sesa - alterra. 

W lutym stosowałam także raz w tygodniu peeling na skórę głowy 
cukier trzcinowy , sok aloesowy, szampon i kilka kropel olejku arganowego. 
Jestem zadowolona bo zniknął lekki łupież, który prawdopodobnie wynikał zbyt lekkiego mycia głowy na skalpie. Teraz skóra głowy jest czysta :) 
Używałam także słynnego na forach szamponu Dulgon dla dzieci
Mimo pięknego zapachu jest dla mojej głowy nieskuteczny wręcz miałam po nim łupież. Sanosan jest jednak bezpieczniejszy :)
Kupiłam sobie jeszcze Marion z olejkiem Arganowym jednak używam go za krótko aby go ocenić :)


Nieuchronnie zbliża się czas ściągnięcia koloru i wrócenia do blondu ;))
Pozdrawiam :)



piątek, 1 lutego 2013

Styczniowe włosy i farba :)

Witam :)
Czas na aktualizację moich piór ;)
Cały styczeń - dokładnie od 04.01 stosowałam wcierkę Jantar. Jestem po pierwszej kuracji, póki co nie widzę efektów, może dlatego, że w grudniu nie mierzyłam włosów a także stanu mojego odrostu.  Ale od dziś zaczynam kolejną kurację, a że mam pofarbowane włoski będę mogła zobaczyć ile mi urosły  :)
Stan na 30.01.2013r.


Stan na 01.02.2013r. :) 

Włosy ogólnie są czerwone a miały być rude :P

Głównie stosowałam sanosan jako szampon, oleje vatika i sesa oraz alterrę, wax jako maskę i 30.01 zrobiłam laminowanie włosów :) 
Myślę, że powoli jakieś efekty są :)

A jak wam styczeń minął ?

wtorek, 1 stycznia 2013

Kosmetyki Grudniowe

Dzisiaj jako, że zaczął się Nowy Rok, chciałam zaprezentować kosmetyki jakie zaczęłam stosować lub też zacznę aby moje włosy wyglądały jeszcze lepiej :)

Szampon: 

Barwa szampon Tataro-Chmielowy
Kupiłam, ale niestety zawiera SLES, także używam raz w tyg. do wykończenia
Szampon upiększający
Stosuję razem z barwą do wykończenia jak dobrze widziałam nie posiada SLS ani SLES
Pianka do higieny intymnej Pharmaceris  dla kobiet w ciąży 
Super sprawa ;)
Sanosan Baby Shampoo
Obecnie najczęściej używany, niestety mało wydajny i szybko się kończy

Poluję na Szampon Babuszki :)

Oleje:

Sesa 
Mimo różnych opinii dla mnie jest ok :) Stosowany co 2-3tyg

Vatika Kokosowy
Super zapach także jest ok :)
Stosowany co 1-2 tyg

Olejek Alterra 
Kupiony w weekend stosowany dziś :)
Mam nadzieję stosować go naprzemiennie z innymi olejkami
Osmo berber oil z olejkiem arganowym
Stosowany co któreś mycie po umyciu ale przed suszeniem włosów


Maski:

 Maska Biovax Kreatyna Jedwab
Stosowana przy każdym myciu :) na chwilę gdyż skończyło mi się to co uwielbiam czyli


Dolce latte :) 
Baaardzo lubię :) Włosy miękkie i dosłownie rozplątane 

Inne:
Jedwab Joanny na końcówki

Żelowa maska z siemia lnianego



Póki co tyle :) 
Co polecacie a co odradzacie?








sobota, 29 grudnia 2012

Włosowa historia i postanowienia na 2013

Witam :) 
Chciałabym opowiedzieć wam moją włosową historię. Byłam kiedyś posiadaczką pięknych długaśnych włosów, naturalnego koloru, prostych jak druty. Jednakże na studiach coś mnie podkusiło i je pocieniowałam. Od tego momentu falują mi się co jest dla mnie największą udręką... ale ja nie o tym.
Postanowiłam zostać blondynką. Jednak chciałam zobaczyć jak to jest być taką prawie że "białą" blondi, niestety trafiłam na straszną fryzjerkę, która dosłownie spaliła mi skórę głowy. Ściągałam strupy z głowy :(( Od tego momentu bardzo bardzo zniszczyłam sobie moje piękne grube kłaczki, zrobiło się ich mniej i okropnie mi się kruszyły, tak bardzo, że chciało mi się płakać, postanowiłam coś z tym zrobić i farbowałam na co raz ciemniejsze
aż postanowiłam przefarbować się na brąz i ściąć moje najbardziej zniszczone włosy. 
Potem gdzieś w październiku 2012 znalazłam na internecie blogi włosomaniaczek i zaczęłam działać :) Póki co nie robię tego sumiennie ale parę olejowań, laminowań i maseczek domowej roboty mam za sobą, pożegnałam się z szamponami SLS SLES itp. I staram się uskuteczniać wszystkie nowinki, które tylko mogą pomóc moim włosom. 
Zdjęcie poniżej jest z 29.12.2012r  i właśnie zaczynam z comiesięczną aktualizacją mojego dbania o włosy.




w 2013 zamierzam:
- raz w tygodniu olejować włosy 
- raz w tygodniu maseczki domowej roboty
- raz w miesiącu laminowanie
- raz w miesiącu maseczka z siemia lnianego
- szampony bez SLS
- wcierka Jantar co każde mycie
- jedwab na końcówki
- mniej suszenia i prostowania!

A czy wy macie jakieś postanowienia? :)